poniedziałek, 21 lutego 2011

Jak wybrać firmę do przeprowadzenia remontu w mieszkaniu?

Remont nie jest sprawą łatwą ani przyjemną, wiele osób zapewne na samo słowo remont reaguje alergią. Kurz w każdym kącie, bezlitosny hałas, ciągłe dodatkowe wydatki, wciąż przesuwający się termin ukończenia...

Myślę, że prawie każdy przeszedł przez remont choć raz i zapewne po skończonym był mądrzejszy o wiele istotnych spraw, których nie przewidział przed rozpoczęciem prac. Chciałbyś je poznać? Zdradzę ci je, sama byłam światkiem i uczestnikiem takiego remontu (tzn. prawdziwej porażki) o którym Ci za chwilę opowiem. Szczerze powiem, że chcę podzielić się z Tobą tą historią aby wyczulić Cie na pewne kwestie, o których obowiązkowo trzeba pamiętać przy wyborze firmy oferującej usługi remontowe oraz w już trakcie prac.

Wybór firmy?



Wybór firmy, która wykona remont Twojego mieszkania czy domu jest niezwykle istotny, może się okazać, że był to strzał w dziesiątkę lub też totalna klapa. Większość osób powie, żeby polegać na poleceniu. Ja nie do końca się zgodzę z tą opinią. Remont, o którym chcę Ci opowiedzieć był wykonany właśnie przez taka osobę. Dokładnie chodziło o remont łazienki, który trwał... trwał 4 tygodnie !!!



Tak to prawda, remont trwał 4 tygodnie, atmosfera panująca w całym domu, była na krawędzi wybuchu bomby, która wybuchała co jakiś czas aż w końcu sięgnęła apogeum w ostatnim tygodniu.

Kiedy to nazwijmy go pan Kowalski, raz przychodziła raz nie :)

Zacznę może od początku, remont odbywał się u znajomej, była to jedynie mała łazienka ok 10m2. W grę wchodziła wymiana wszystkiego, płytki, rury, umywalka, wanna itd. Tyle tytułem wstępu. Poznaj jakie błędy popełniła osoba zlecająca remont oraz wykonująca go...

Ustalenia z Panem Kowalskim, trwały ok 10 min, i wyglądały miej więcej tak:

Znajoma: Do zrobienia jest wszystko, jaka cena?

Pan Kowalski:1800zł

Znajoma: Ok, dobra to widzimy się w poniedziałek o 8 rano.

Niewyobrażalne? A Jednak. Sama byłam w niemałym szoku :)





Ucieszona znajoma, że wyda tylko 1800zł na wszystko( w tym
usługi elektryczne) , kompletnie zapomniała o spisaniu umowy, karach umownych, i jakichkolwiek innych ustaleniach. Pan Kowalski o 8 przyszedł tylko raz we wspomniany poniedziałek. A co było dalej na początku zachwalanie, a potem było tylko gorzej.



Pierwsza ważna sprawa – umowa!



Spisz wszystko, co ma być wykonane, za jaką kwotę, kiedy następuje rozliczenie, przerwy, czas zakończenie prac, jakie kary za niedotrzymanie terminu. Lepiej przemyśleć wcześniej niż zostać postawionym w patowej sytuacji.



Druga sprawa – nie ulegaj, trzymaj się umowy!



Wyobraź sobie, że pan Kowalski po trzech dniach chciał zaliczkę następnego dnia już się nie pojawił, co się potem okazało ma problemy z jednym ze znanych trunków. O czym zapomniałam wspomnieć to, fakt że Pan Kowalski przychodził do pracy kiedy chciał i wychodził również o której chciał, czasem po 6 h czasem myśleliśmy że śpi w tej łazience bo była martwa cisza. Zwrócenie uwagi kosztowo nie pojawienie się w pracy, i ryzyko pozostania z rozwalonymi płytkami, bez zlewu, sedesu i wanny. A miało trwać tylko tydzień.







o Autorze

FHU Bilans - wykończenie wnętrz



Artykuł pochodzi z serwisu Albercik.pl - darmowe artykuły na WWW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz